Uczciwie
Kiedy nie warto mnie zamawiać
Sprzedawca, który nigdy nie mówi „w tej sprawie nic nie wniosę”, jest wygodny do czasu, aż mu zapłacisz. Poniżej sytuacje, w których odsyłam zamiast przyjmować zlecenie.
Treść poglądowa
Lista czeka na uzupełnienie sytuacjami z praktyki. Poniższe przypadki są prawdopodobne dla tego rodzaju usługi, ale wymyślenie ich byłoby dokładnie tym, przed czym ta strona ma chronić.
-
Grunt rolny bez zapisu dopuszczającego zabudowę
Jeśli plan przeznacza teren wyłącznie na cele rolnicze, a Ty chcesz postawić dom, analiza skończy się odpowiedzią odmowną. Tę odpowiedź mogę dać za darmo przez telefon.
-
Spór o granice albo o własność
Gdy granice są sporne albo trwa postępowanie o własność, dokumenty nie odpowiedzą na Twoje pytanie. Potrzebujesz geodety i prawnika.
-
Sprawa czysto prawna
Wady oświadczenia woli, spadki, zasiedzenie, roszczenia z umowy przedwstępnej. To jest praca dla adwokata albo radcy prawnego, nie dla inżyniera.
-
Pytanie o nośność gruntu i poziom wody
Tego nie ustala się z dokumentów, tylko z odwiertów. Potrzebujesz uprawnionego geologa. Napiszę w raporcie, kiedy jest potrzebny, ale badania nie wykonam.
-
Działka kupiona, budowa w toku
Jeśli roboty trwają i pojawił się problem, analiza przedzakupowa jest spóźniona. Wtedy rozmawiamy o czymś innym niż ten raport.
-
Dokument pod z góry ustaloną tezę
Zdarza się, że ktoś potrzebuje opinii potwierdzającej to, co już postanowił. Takich zleceń nie przyjmuję i mówię o tym od razu.
Co robię zamiast przyjmowania zlecenia
Mówię, do kogo się zwrócić i czego się spodziewać. Jeśli sprawa wymaga geologa, prawnika od prawa budowlanego albo inżyniera innej branży, wskazuję kierunek, a przy stałych współpracownikach pomagam nawiązać kontakt.
Rozmowa wstępna nic nie kosztuje i właśnie po to jest. Zadzwoń albo napisz, zanim cokolwiek zamówisz.